Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124

Seria K2 od Creality to rodzina zamkniętych drukarek 3D z aktywnie grzaną komorą. Model Pro z pakietem Combo zajmuje środkowe miejsce w tej hierarchii – droższy od podstawowego K2, tańszy od topowego K2 Plus. Po kilku miesiącach intensywnego użytkowania i niemal 300 wydrukowanych godzinach czas na szczerą ocenę.
Pierwszą rzeczą, która rzuca się w oczy po rozpakowaniu, jest gabaryty. Drukarka dotarła na palecie – 24 kilogramy robią wrażenie. Solidna konstrukcja aluminiowa, szklane (nie plastikowe) panele boczne i czterocarowy dotykowy wyświetlacz od razu sugerują, że mamy do czynienia z urządzeniem z wyższej półki.
W zestawie Combo poza samą drukarką otrzymujemy moduł CFS – system automatycznej zmiany filamentu obsługujący cztery szpule. Działa podobnie jak AMS w drukarkach Bambu Lab. CFS jest zasilany bezpośrednio z drukarki, bez potrzeby osobnego kabla zasilającego – praktyczne rozwiązanie, choć wiąże się z jednym ograniczeniem: brak wbudowanego suszenia filamentu w module.
Parametry techniczne robią wrażenie: pole robocze 300 × 300 × 300 mm, maksymalna prędkość druku 600 mm/s, przyspieszenie 20 000 mm/s², hotend do 300°C, stół do 110°C, a komora aktywnie podgrzewana do 60°C. Silniki servo na osiach XY i ekstruderze to standard w tej klasie cenowej.
Konfiguracja po pierwszym uruchomieniu jest w pełni zautomatyzowana. Drukarka samodzielnie wykonuje autopoziomowanie stołu, kalibrację przepływu materiału i input shaping – korzystając przy tym z miniaturowej kamery zamontowanej bezpośrednio przy głowicy drukującej. Kamera analizuje dyszę z góry i dobiera parametry bez żadnej ingerencji użytkownika. W praktyce – przez cały okres testów nie było potrzeby ręcznej korekty ani offsetu Z, ani poziomowania, ani ustawień przepływu. Dla kogoś, kto chce po prostu zacząć drukować bez wchodzenia w głębsze ustawienia, to ogromna zaleta.
Podobnie CFS – ładowanie i wyładowywanie filamentu, podmiana w trakcie druku – wszystko przebiega płynnie. Giętkie rurki PTFE prowadzące materiał eliminują problem trafienia pod złym kątem, który czasem pojawiał się przy testach innych modułów wielokolorowych.
Wydruki z PLA i PETG to czysta przyjemność. Warstwy łączą się równomiernie, artefakty praktycznie niewidoczne, a standardowe profile z aplikacji Creality Print działają od razu – bez dodatkowego strojenia. Efekt końcowy jest na tyle dobry, że bez wstydu można sprzedawać takie wydruki.
ABS skorzystał w pełni z aktywnej komory. Test z modelem drukowanym po przekątnej stołu – jeden z trudniejszych przypadków dla tego materiału – wypadł pozytywnie. Podwijanie narożników było minimalne, warstwy spoiły się bez problemu. TPU drukowałem z pominięciem CFS-a, podając filament bezpośrednio do ekstrudera, zgodnie z zaleceniem producenta. Uchwyt drukowany z myślą o zastosowaniu outdoorowym wyszedł idealnie – gładkie powierzchnie, brak naciągniętych nitek, łatwe oderwanie od stołu. PA-CF, czyli poliamid wzmocniony włóknem węglowym, także nie sprawił żadnych trudności i na gotowym wydruku w ogóle nie widać charakterystycznego wzoru warstw.
Druk wielokolorowy działa znakomicie. Zmiany filamentów przebiegają sprawnie, przejścia kolorystyczne są ostre i czyste. Jedynym minusem, wspólnym zresztą dla całej klasy drukarek z modułami wymiennymi, jest ilość odpadu generowanego przy płukaniu dyszy. Wydruk o masie 50 g może wygenerować nawet 250 g resztek filamentu. Nie da się tego uniknąć przy tego typu systemach.
Warta uwagi jest możliwość drukowania podpór z innego materiału niż główny model. Wystarczy ustawić w slicerze, by ostatnie dwie warstwy podpory były drukowane z PETG podczas gdy reszta idzie z PLA – i gotowe. Podpora nie przywiera do modelu, odpada niemal samoistnie, a powierzchnia styku jest znacznie czystsza niż w przypadku tradycyjnego podejścia. To argument za drukarką z modułem wielokolorowym nawet dla osób, które nie planują drukować kolorowych modeli.
Creality Print to slicer oparty na tym samym silniku co popularna Orca Slicer. Różni się głównie układem paneli – ustawienia druku ulokowano po prawej stronie ekranu, co może dezorientować osoby przesiadające się z innych rozwiązań. Szybko jednak można się do tego przyzwyczaić. Program wysyła projekty bezprzewodowo, umożliwia podgląd kamery na żywo, zarządzanie modułem filamentowym i pobieranie modeli bezpośrednio z chmury Creality. Jedyna drobna usterka – podgląd z kamery czasem nie chce się załadować i wymaga restartu aplikacji.
Tutaj zaczyna się trudniejsza część recenzji. Największy problem, który napotkałem podczas testów, to podatność hotendu na zatkanie przy mieszaniu różnych rodzajów filamentów bez wcześniejszej wymiany dyszy. Kilkukrotnie dochodziło do kloga. Jedna sytuacja zakończyła się uszkodzeniem dyszy podczas próby jej przepchania – musiałem czekać na zamiennik i tracić czas. Po wymianie problem wracał jeszcze kilka razy, choć udało się go za każdym razem opanować bez dalszych uszkodzeń.
Pozostałe testowane przeze mnie drukarki w tej klasie – w tym Kobra S1 Combo, Centauri Carbon i Qidi Q2 – były pod tym względem wyraźnie bardziej odporne na nieregularne zmiany materiału. Jeśli mam ocenić niezawodność K2 Pro w skali od 1 do 10, gdzie Qidi Q2 to 10, a stary Ender 3 to 1 – K2 Pro ląduje na 6. Nie tragicznie, ale wyraźnie słabiej na tle bezpośredniej konkurencji.
Przy cenie około 4500 zł w krajowych sklepach K2 Pro Combo ma jeden konkretny, mocny argument: wyjątkowo duże pole robocze. Jeśli Twoje projekty regularnie przekraczają 270 mm i potrzebujesz tych pełnych 300 mm przestrzeni – drukarka zasługuje na poważne rozważenie. Solidna konstrukcja, aktywna komora i szeroki wybór obsługiwanych materiałów robią z niej naprawdę zdolne urządzenie.
Jeśli jednak to pole robocze nie jest dla Ciebie kluczowe, w podobnej lub niższej cenie znajdziesz lepsze opcje. Qidi Q2 według mnie bije konkurencję w kategoriach niezawodności i stosunku ceny do możliwości – i to nawet porównując drukarki do 5000 zł.
Kupisz ją tutaj: https://www.geekbuying.com/go/AelTE1NY a świeżego kodu możesz poszukać na https://gbpromo.net/pl/ (zawsze najbardziej opłacalne kody do Geekbuying)